Kolektyw, czyli jak odczarować lastryko

Lastryko, lastriko, terazzo, sztuczny kamień – wszystkie te nazwy opisują ten sam produkt. Powstaje on z połączenia wody, cementu i grysu. Jeszcze do niedawna nie kojarzył się nam zbyt dobrze, ale na szczęście to się zmienia. Przyczyniają się do tego takie marki jak krakowski Kolektyw. O ten wyjątkowy produkt przepytaliśmy właścicielkę marki, Dagmarę Pająk.

Lastryko. Kiedyś zmora a dzisiaj ewidentnie wraca moda. Czy za chwilę będziemy mogli mówić o nim w kontekście trendów?

Przez lata lastryko było kojarzone z podłogami lub z nagrobkami. Produkt ten robił furorę w latach 80, gdy wykonywano z niego m.in. posadzki, parapety czy schody. W tamtym okresie kojarzony był jednak z tanim wykończeniem i monotonnymi kolorami. Na szczęście obecnie coraz częściej przekonują się do niego projektanci wnętrz i wykorzystują w swoich aranżacjach. Myślę, że jest duża szansa, że już wkrótce ten materiał chociażby w dodatkach będzie „must have”.

Lastryko składa się z połączenia kilku materiałów, co więcej jego korzeni możemy szukać w słonecznej Italii?

Lastryko to materiał, który powstaje z połączenia wody, cementu, grysu i pigmentów. Do jego produkcji można wykorzystać również kamienie. Lastryko to produkt, który może charakteryzować się różnymi fakturami i kolorami. Jeśli chodzi o pochodzenie – to prawda. Uznaje się, że wynaleźli je mieszkańcy Wenecji, ale podobne materiały powstawały już w starożytności. We Włoszech na lastryko mówi się terazzo i cieszy się dużo większym uznaniem niż w naszym kraju.

Dlaczego sięgnęliście po ten produkt?

Z fascynacji. Każdy zna lastryko czy to ze szkół, czy szpitali. W Polsce jest to produkt, który źle się kojarzy. Chcemy odczarować ten tok myślenia, tworząc lekkie i fascynujące formy. Chcemy wpasować się w obecne trendy, a nawet staramy się wybiegać w przyszłość. Pragniemy odczarować lastriko i znaleźć dla niego nowe zastosowanie w polskich domach. Przede wszystkim chcemy zaszaleć z kolorem!

Nie działacie na rynku zbyt długo, a już jesteście zauważani. Jakie były Wasze początki? 

Zgadza się. Powstaliśmy na przełomie 2018 i 2019 roku. Można powiedzieć, że firma zrodziła się z marzeń i miłości do projektowania. Jeszcze na studiach podejmowałam pierwsze próby pracy z kompozytem. Dopracowanie technologii trochę trwało, ale udało się to zrobić. Dzięki temu udało nam się stworzyć coś unikatowego. Kolektyw to połączenie klasyki designu z teraźniejszością oraz starych, sprawdzonych rozwiązań i nowoczesnego materiału.

Czy lastryko to materiał trudny w obróbce?

Lastryko jest trudne w obróbce, ale przede wszystkim czasochłonne. Wymaga zrozumienia materiału i paru nieudanych eksperymentów. Jako Kolektyw obecnie mocno koncentrujemy się na blatach, ponieważ jest to dla nas największe wyzwanie produkcyjne. Wkrótce będzie można zobaczyć u nas również lastrykowe fronty oraz inne elementy wyposażenia wnętrz. Kompozyty są ciepłe w dotyku. Zawierają około 80% wodorotlenku glinu i 20% żywicy akrylowej. Lastriko to materiał w pełni ekologiczny odpowiada więc na potrzeby naszych czasów.

O waszych produktach nie można powiedzieć, że są nudne. Króluje przede wszystkim kolor! Skąd czerpiecie inspiracje?

Z domu, z życia i z własnych doświadczeń oraz z doświadczeń innych projektantów. Można powiedzieć, że naszą „miłość” do terazzo rozpalił włoski design lat 60. Produkty marki Kolektyw to przede wszystkim elementy wystroju wnętrz. Ich niezaprzeczalną cechą jest niepowtarzalność. Idealnie wpisują się w dzisiejsze trendy, a zastosowane w nich materiały są przyjazne naturze oraz bardzo trwałe. Ich główną zaletą jest fakt, że każdy z nich jest robiony ręcznie z pietyzmem i czułością.

Czy realizowaliście już zlecenie, z którego jesteście wyjątkowo dumni?

Jesteśmy dumni z każdego naszego projektu. Jednak największą sympatią darzę pierwszy stolik, który wykonaliśmy z lastryko.  Było to połączenie miedzianej konstrukcji i autorskiej mieszanki kompozytu. Warto dodać, że konstrukcja była spawana, a nie klejona. Wychodzimy z założenia, że każdy gotowy produkt powinien zachwycać właściciela oraz dawać poczucie harmonii i zaspokojenia. Tylko wtedy jesteśmy z niego dumni.

Jaką radę moglibyście dać osobie, która szuka ciekawego produktu do swojego mieszkania?

Podążajcie za marzeniami i nie poddawajcie się. Jeśli szukacie konkretnego rozwiązania, to warto poświęcić na to więcej czasu i zajrzeć w mniej popularne źródła. Wielu młodych artystów prezentuje swoje projekty na Instagramie lub Pintereście. Czasami wystarczy wpisać odpowiedni hasztag, żeby znaleźć projekt marzeń. Ja tak znalazłam piękne, porcelanowe gniazdka elektryczne!

Zdradzicie nam swoje najbliższe plany? 

Plan na Kolektyw to rozwój, nowe projekty i pomysły. Chcielibyśmy również współpracować z ciekawymi projektantami. Moje marzenie to tworzenie większych formatów blatów z lastryko. Obecnie ze względów technologicznych wykonujemy jedynie maksymalnie 50 centymetrów.

Produkty marki Kolektyw możecie kupić TUTAJ.

Udostępnij ten artykuł

Zapisz się do newslettera

Wpisz szukane słowo i kliknij enter