Metry metrom nierówne

Metry metrom nierówne

Czy można zaprojektować dobrą przestrzeń na 40 m2? Wielu nabywców nowych, niedużych mieszkań zadaje sobie to pytanie na samym początku kupowania lokum. I zdając sobie sprawę, że taka powierzchnia rodzi duże ograniczenia – zaczynają walkę o dodatkowe metry kwadratowe i zakup choć trochę większego metrażu. Czasem jednak okazuje się że zamiast tych kilku dodatkowych metrów, wystarczy kilka dobrych pomysłów. Zobaczcie pomył na małą przestrzeń za którą stoi architekt Dominika Wojciechowska.

Wąski przedpokój wita jak peerelowskie mieszkanie dziadków, zapraszając już od wejścia – zamiast do salonu – do sypialni znajdującej się na wprost głównych drzwi. Kuchnia może nie pomieścić dotychczas już zgromadzonych nabytków, a już na pewno nie gości, z którymi czasem przecież przyjemnie pogotować (lub chociaż podczas gotowania porozmawiać). W salonie staniemy przed wyborem: albo stół z krzesłami, albo kanapa. Duża wydaje się być sypialnia (z przedziwnym przedsionkiem), gdzie zawodowo pracujący i towarzysko aktywni mieszkańcy spędzają stosunkowo jednak najmniej czasu. Miejscem, gdzie z powodzeniem można realizować pasję posiadania- w tym wypadku głównie wyposażenia sanitarnego- jest również duża w skali mieszkania łazienka. Dla kontrastu, w cichym kącie mieszkania czai się dumna z nazwy garderoba, niestety o funkcjonalności małej szafy. Wisienką na torcie są piony wentylacji i wod.-kan. oraz szafka rewizji elektryki, które w małym mieszaniu są wyjątkowo widoczne i irytujące (kuchnia ma dzięki nim szalony kształt wieloboku, bynajmniej nie foremnego).

Pora uciekać?

Czy jest szansa by 40m2 stało się mieszkaniem marzeń? Jasne! Na początek wystarczy dobrze się przyjrzeć, by zauważyć, że zazwyczaj wewnętrzne ścianki przy takim metrażu są jedynie działowe i można nimi niemal dowolnie manewrować(a jeśli zrobimy to na wystarczająco wczesnym etapie- realizacji tych manewrów możemy spodziewać się w ramach tzw. zmian deweloperskich). Dorzucając do tego dobrą analizę rzeczywistych potrzeb mieszkańców, nieco kreatywności w aranżacji i szczyptę przemyślanych rozwiązań– jesteśmy w stanie stworzyć mieszkanie bardziej funkcjonalne niż niejedno przynajmniej pięćdziesięciometrowe.

Planujemy

Na dobry początek- rezygnacja ze ściany wydzielającej aneks kuchenny. Zostanie wyburzona do minimalnej długości pozwalającej na utrzymanie rozdzielni elektrycznej. Stworzymy tym samym otwartą przestrzeń kuchni i salonu- pozwalającą na większą swobodę w aranżacji, oraz unikniemy klaustrofobicznego przedpokoju.

Kolejny etap- to utworzenie w sypialni wnęki na zabudowaną szafę, która mimo dużego gabarytu nie będzie przytłaczać wielkością, bo jej front zniknie zlicowany ze ścianą. Dzięki temu zabiegowi uda nam się również zyskać dodatkowe centymetry, ba, metry w przestrzeni salonu. Od wejścia oddali się ściana z drzwiami do sypialni, a kąt widzenia wszystkich wchodzących rozszerzy się na część dzienną automatycznie zapraszając w tym kierunku. Właściciele zaś wchodząc do mieszkania z zakupami odstawią je wprost na kuchenny blat. Subtelne ale wiele wnoszące zmiany nie ominą garderoby. Nieznaczne zwiększenie powierzchni kosztem i tak dużej łazienki wraz z przesunięciem drzwi skutkować będą uzyskaniem blisko dwa razy większej przestrzeni na ubrania i buty.

W salonie- zamiast szerokiego i grubego grzejnika- zawiesimy delikatny, wąski ale wysoki.

Meblujemy

Szereg zmian w układzie ścian uzupełnionych zostaje przemyślaną aranżacją mebli w zabudowie i pozostałym wyposażeniem. Kuchnia z ciasnego aneksu staje się otwarta i zaskakująco przestronna. Jej wizualnie prosta zabudowa mieści mnóstwo przestrzeni do przechowywania i gotowania. Przemyślane ukształtowanie wysokiej zabudowy szafek pozwoli również na sprytne ukrycie wszystkich elementów technologicznych takich jak piony i rewizje. Powierzchnia standardowego blatu roboczego zostaje zwiększona poprzez umieszczenie tuż obok dużego, masywnego stołu wykonanego z tego samego materiału (podczas przygotowań stół stanowi wygodną przestrzeń pracy- a na czas przybycia gości zamieni się w miejsce do siedzenia dla nawet 8 osób). Żeby nie zagracić otwartej przestrzeni- podręczną biblioteczkę (kulinarną, ale nie tylko) również integrujemy z całością zabudowy. Centrum salonu stanowi wymarzona sofa, z funkcją spania dla tych gości, którzy nie zdążą na ostatni autobus. Obok niej stolik- utrzymany w tej samej stylistyce, co blaty kuchenne. Rezygnacja z telewizora, który okazał się mieszkańcom niepotrzebny, pozwala na zmieszczenie wygodnego biurka do pracy w domu.

W łazience dbamy by dużo przestrzeni zabudować sprytnymi schowkami ułatwiającymi zachowanie porządku w codziennym użytkowaniu. Schowane będzie wszystko, co tylko schować się da: począwszy od pralki, przez kosze na pranie, detergenty i akcesoria gospodarcze. Na kosmetyki powstają pojemne szuflady i zamykane półki, których duże lustrzane fronty pomagają optycznie powiększyć przestrzeń. Grzejnik, ze względów funkcjonalnych umieszczony na wprost wejścia zamiast ukrywać- eksponujemy szalonym kolorem.

Garderobę wyposażamy w dwa rzędy szaf o różnej głębokości i zróżnicowanym układzie półek. Otwartą ścianę wykorzystujemy na wieszaki częściej używanych ubrań. Prywatna sypialnia mająca stanowić tylko miejsce odpoczynku- mieści jedynie duże łóżko, schowaną szafę i siedzisko na niskim okiennym parapecie.

Dekorujemy

Zwieńczeniem prac i miejscem na odrobinę szaleństwa jest etap decyzji kolorystycznych,materiałowych i dekoracyjnych. Na jasnym, neutralnym kolorystycznie tle mieszkania- najlepiej sprawdzającym się przy ograniczonym metrażu- pojawia się kilka szalonych akcentów, które mają zaważyć o jego charakterze. Nad blat w kuchni trafiają wielobarwne kafelki, jedno z krzeseł przy stole zyskuje odważną barwę fuksji, a nad kanapą powieszony zostaje oryginalny neon. Minimalistyczna sypialnia wzbogaca się o ścienną aranżację z lusterek, biała łazienka- otrzymuje jedną intensywnie żółtą ścianę pod kolor grzejnika. Na ścianę w salonie trafia kolekcja grafik, a w ciemną ścianę przedpokoju subtelnie wtopiony zostaje słynny już plakat Sabiny Samulskiej.

\

Udostępnij ten artykuł

Zapisz się do newslettera

Wpisz szukane słowo i kliknij enter