Bartosz Kosowski – ilustrator, którego docenił świat

Bartosz Kosowski to ilustrator, który współpracował z niejednym światowym gigantem. Rysował dla  niepodważalnych ikon, takich jak Disney, The New Yorker, Canal+, Netflix czy Legendary Pictures, a to jedynie wierzchołek góry sukcesów. Co więcej, Bartosz Kosowski jako jedyny Polak jest laureatem trzech złotych i jednego srebrnego medalu przyznawanych przez amerykańskie stowarzyszenia ilustratorów. W rozmowie z nim dowiedzieliśmy się, jak rozpoczęła się kariera artysty, dlaczego niejednokrotnie odmówił współpracy, a także jak sprawność nadgarstka wpłynęła na jego styl tworzenia. Zostań z nami!

Jak zaczęła się Twoja przygoda z ilustracją?

Jak pewnie większość ludzi, którzy profesjonalnie zajmują się ilustracją, rysuję, odkąd pamiętam i dlatego po ukończeniu filologii angielskiej zdecydowałem się na kontynuację nauki na łódzkim ASP na wydziale grafiki. Studiowałem grafikę artystyczną i skupiałem się głównie na technikach metalowych, ale zaraz po studiach zacząłem łapać pierwsze zlecenia na ilustracje i moja kariera potoczyła się tak, że ostatecznie zostałem ilustratorem, a nie grafikiem warsztatowym.

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat - A Dictionary of Łódź - Human Culture
Bartosz Kosowski – ilustrator, którego docenił świat – A Dictionary of Łódź – Human Culture

Jak wygląda proces tworzenia Twoich portretów? Zwracasz szczególną uwagę na konkretne cechy, które chcesz podkreślić w twarzy?

Praktycznie wszystkie moje portrety powstają na zamówienie agencji, redakcji czasopism czy galerii. Trudno więc mówić tu o jakiejkolwiek wolności wyboru. Raz, max dwa razy do roku zdarza mi się zrobić jakiś spontaniczny portret i wtedy rzeczywiście staram się dobierać osoby, które mają jakieś charakterystyczne cechy, które ilustracja pozwoli podkreślić. Często bawię się wtedy, poszukując jakichś nowych środków wyrazu, nowych kolorów lub nowego podejścia do kompozycji portretu.

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat - Antoni Syrek-Dąbrowski
Bartosz Kosowski – Antoni Syrek-Dąbrowski

Portrety różnią się od siebie perspektywą, profilem i stylem. Czy widząc twarz, masz od razu wizję, którą jej część uwiecznisz i w jaki sposób? Czy skupiasz się tu na konkretnych detalach, które chcesz podkreślić?

W sumie to w dużej mierze zależy to od klienta, dla którego tworzę prace. Czasem to brief określa dokładnie, jak postać ma być ukazana i jakich zdjęć referencyjnych mogę użyć, a wtedy nie mam zbyt wielkiej swobody, jeśli chodzi o perspektywę. Dzieje się to zwłaszcza podczas pracy nad projektami filmowymi, bo wszystkie zdjęcia muszą być zatwierdzone przez produkcję i samych aktorów. Ostatnio na przykład rysując okładkę z Lokim dla magazynu Disney+, dostałem kilka zdjęć promocyjnych Toma Hiddlestona i na ich podstawie musiałem stworzyć portret, który zarówno na etapie szkiców, jak i w wersji ostatecznej musiał zostać zaakceptowany przez samego aktora.

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat - Loki - Tom Hiddleston
Bartosz Kosowski – Loki – Tom Hiddleston

Nie ma tu więc mowy o jakimś szaleństwie, choć oczywiście sama kreska, sposób rysowania, dobór palety barw czy kadrowanie jest po mojej stronie. Zdarza się też, że przy niektórych projektach mam całkowitą dowolność i wtedy rzeczywiście trzeba zdecydować, jak najlepiej pokazać daną osobę, aby była ona od razu rozpoznawalna. Nie mam tu niestety jakiejś złotej zasady, którą się kieruję, bo jest to proces dość spontaniczny i w znacznej mierze zależy od tego, kogo rysuję.

Czy w Twojej karierze zdarzyły Ci się współprace, które były dla Ciebie szczególnie ważne?

Jak wspomniałem wcześniej, najczęściej pracuję na zlecenie danego klienta i wykonuję po prostu zlecenie, którego celem jest zilustrowanie artykułu. Jeśli treść tego artykułu jest „zaangażowana społecznie”, to bardzo się cieszę, bo mogę rysować rzeczy, które są mi bliskie.

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat
Bartosz Kosowski podczas pracy

Oprócz ilustrowania tego typu artykułów zdarzyło mi się też tworzyć ilustracje do kampanii, której celem była pomoc białoruskim organizacjom walczącym z reżimem Łukaszenki, zrobić plakat „Strajku Kobiet” czy ilustrację z okazji postanowienia przez Sąd Najwyższy USA, że małżeństwa homoseksualne są legalne we wszystkich 50 stanach. 

Zdarzyło Ci się kiedyś odmówić współpracy ze względu na wartości, które wyznajesz?

Oczywiście. Kilka razy musiałem odmówić współpracy z danym klientem czy czasopismem ze względu na to, jakie poglądy to czasopismo wyraża w swoich artykułach. Nie przyjąłem też jakiś czas temu zlecenia na zaprojektowanie muralu dla firmy tytoniowej ze względu na to, że sam nie palę i uważam, że reklamowanie produktu, który w oczywisty sposób szkodzi zdrowiu, byłoby w moim przypadku po prostu nie na miejscu.

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat - Powrót do Legolandu
Powrót do Legolandu

Podobnie też musiałem odmówić stworzenia kampanii reklamowej, która miała bazować na ilustracjach patriotycznych przedstawiających szarżującą husarię i nawiązujących do agresywnego rozumienia polskości. We wszystkich tych przypadkach jednak nie nazwałbym tego zaangażowaniem społecznym, a raczej byciem fair wobec samego siebie.

Jak wygląda proces powstawania plakatu? Od czego zaczynasz?

Obecnie wszystkie moje prace powstają cyfrowo. Wcześniej prace zaczynam zawsze od szkicu ołówkiem, na który następnie nakładam tusz. Niestety, ze względu na problem z nadgarstkiem, który po prostu pewnego dnia odmówił mi posłuszeństwa, zdecydowałem się „przesiąść” na tablet. Na szczęście dziś narzędzia do pracy cyfrowej są na tyle zaawansowane, że można bez problemu tworzyć prace, które do złudzenia przypominają te wykonywane w sposób tradycyjny. Zresztą, sam proces tworzenia również nie różni się znacznie od rysowania na papierze.

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat
Bartosz Kosowski – ilustrator, którego docenił świat

Najpierw – po obejrzeniu filmu i zrobieniu z niego notatek – robię cyfrowym ołówkiem szkic, który następnie pokrywam cyfrowym tuszem, a na koniec nakładam cyfrowe kolory, używając do tego odpowiednich pędzli. Bardzo często, jak plakat jest już gotowy, upraszczam poszczególne warstwy i kolory, i drukuję go w formie sitodruku.

Wiemy, że masz na swoim koncie wiele współprac z tak samo ciekawymi, jak i dużymi Klientami. Czy któraś współpraca była dla Ciebie szczególnym przeżyciem? A może marzysz o jakiejś?

Jest sporo klientów, z którymi współpraca była sporym przeżyciem. Pierwszym takim “dużym” klientem był “The New Yorker” w 2014 roku i pamiętam, że byłem mocno zestresowany, kiedy dostałem od nich zlecenie narysowania portretu Johna Greena… Wiadomo, że rysowanie dla „New Yorkera” to taki trochę dream job każdego ilustratora. Pół rok później robiłem portret LeBron Jamesa dla „The Hollywood Reporter” i pamiętam, że byłem mocno podekscytowany, kiedy sam koszykarz wrzucił ten portret na swoje social media.

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat
Twórczość Bartosza Kosowskiego

Później już było tego więcej i moje emocje trochę opadły, bo rysowałem sporo ilustracji dla Apple czy miałem okazję współpracować nad muralem „The Old Guard” Netflixa w projekcie, w którym oprócz mnie pracował między innymi Milo Manara. Jeśli chodzi o ostatni rok, to chyba najprzyjemniej wspominam pracę nad ilustracjami dla Disneya, dla którego rysowałem Cheewbaccę, Baby Yodę i Lokiego, o którym już zresztą wspominałem.

Bartosz Kosowski

Bartosz Kosowski to Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz filologii angielskiej we Wrocławiu. Od trzynastu lat zajmuje się plakatem filmowym, ilustracją prasową oraz portretem. Współpracował między innymi z Apple, LucasFilm, Disney, Canal+, Netflixem, Legendary Pictures, Orange, Studiem Filmowym Kadr, „The New Yorker”, „The Economist” „The New Republic”, „The Hollywood Reporter” czy „Politico”. Jego prace były wielokrotnie wyróżniane za granicą, w takich konkursach jak World Illustration Awards, New York Festival Awards, American Illustration, Spectrum, 3×3, Graphis, Polish Graphic Design Awards czy European Design Awards i publikowane w prestiżowych wydawnictwach Taschen, Abrams, Huginn&Muninn oraz Bloomsbury.

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat - Messi
Ilustracja Messi

Kosowski jako jedyny Polak jest laureatem trzech złotych i jednego srebrnego medalu przyznawanych przez amerykańskie stowarzyszenia ilustratorów. W ciągu ostatnich dwóch lat jego „Kompozycje Przestrzenne” stworzone dla hotelu Puro w Łodzi, ilustracje dla Disneya, Strajku Kobiet, kampanii „Znikający Dyktator” oraz plakaty do „Lśnienia” i „Głowy do wycierania” zdobyły łącznie aż 26 nagród i wyróżnień, między innymi złoto w konkursie Spectrum 27, brąz w konkursach European Design Awards i Klub Twórców Reklamy oraz główną nagrodę w Polish Graphic Design Awards. Od sześciu lat Kosowski jest jednym z mentorów Adobe Design Achievement Awards.

Zobacz również: Pracownia Figaj – wyjątkowe mozaiki z drewna | Klucz do emocji – sztuka wizualna od Głowacka Studio

Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat - Jestem Mordercą
Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat - Gladiator
Bartosz Kosowski - ilustrator, którego docenił świat - Antoni Syrek-Dąbrowski
Udostępnij ten artykuł
Zapisz się do newslettera

wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera.

wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od klientów PLN Design.

Wpisz szukane słowo i kliknij enter