Magdalena Jeziorowska i Magdalena Dusińska zgodnie twierdzą, że projektowanie dobrego wnętrza jest tak naprawdę projektowaniem dobrego samopoczucia. Wyraźnie widać i czuć to w kameralnym mokotowskim mieszkaniu, wyremontowanym według ich projektu. Kolory, struktury i światło współgrają tu tak, aby nowoczesne wnętrza emanowały domowym ciepłem.
54-metrowe mieszkanie na Mokotowie
Elegancki apartamentowiec, do którego zaglądamy, stanął w sercu Górnego Mokotowa w Warszawie przed kilkunastu laty. Wpisał się trwale w krajobraz dzielnicy, jest dobrym miejscem do życia i pracy. Mimo upływu czasu pozostał luksusowy. Jednak to konkretne 54-metrowe mieszkanie zostało wtedy wykończone w standardzie, który z klasą samego budynku nie licował. Nowi właściciele zdecydowali się więc na remont, i to generalny. Po projekt odpowiadający ich wymaganiom zwrócili się do Magdaleny Jeziorowskiej oraz Magdaleny Dusińskiej.
– Kochamy Mokotów. Za ludzi, za miejsca, za klimat. To wielka przyjemność realizować kolejny warszawski projekt dla inwestorów, z którymi dzieli się podobne odczucia. Inwestorów, którzy doskonale rozumieją, że estetyka nie podlega chwilowym trendom, nie epatuje blichtrem i nie kończy się na pierwszym wrażeniu – mówi Magdalena Jeziorowska. Jest zgodna z Magdaleną Dusińską co do tego, że projektowanie dobrego wnętrza jest tak naprawdę projektowaniem dobrego samopoczucia.
– Dobieramy kolory, obiekty, faktury tak, aby korelowały ze zmysłami we wszystkich wymiarach. Obserwujemy taniec światła o każdej porze dnia, dotykamy struktur, porównujemy tonacje materiałów, rozmawiamy, testujemy i nigdy, przenigdy nie idziemy na skróty z podwykonawcami – podkreśla Magdalena Jeziorowska. – Na deski projektowe trafia mieszkanie, ale efektem końcowym powinien być… dom. Dom, czyli osobista przestrzeń do życia, wolności, spokoju, bezpieczeństwa. Inwestorzy poczują się u siebie, bo każdy etap realizacji to setki próbek, zestawień, wizualizacji i konsultacji – wymienia.
Koncepcja
Apartamentowiec został wybudowany blisko dwie dekady temu i można powiedzieć, że wpisał się trwale w krajobraz Mokotowa. Wciąż luksusowy, z tętniącym życiem dookoła. Dobre miejsce do życia i pracy. I dobre miejsce, aby w roku 2024 przeprowadzić kapitalny remont mieszkania, mocno podkręcając standard.

– Rewolucja! – tak Magdalena Jeziorowska odpowiada na pytanie o koncepcję prac. – Przesuwamy ściany, wymieniamy instalacje, wymieniamy posadzki, parkiet, wszystko. Otwieramy bardziej część dzienną i walczymy o przestrzeń. Mamy do dyspozycji 54 metry kwadratowe, naszą wyobraźnię i doświadczenie. Bo przecież żaden projekt nie jest zbyt duży, ani zbyt mały, aby efekt końcowy cieszył serce – podkreśla.
Walka o przestrzeń zaczęła się od kuchni. Pierwotnie wycofana, ukryta za ścianą, odgrodzona długim korytarzem. – No właśnie. Cóż to za tajemnice, żeby je tak ukrywać?! – puszcza oko projektantka. Jeśli spojrzymy na plan, zobaczymy, że otwarcie kuchni rzeczywiście pozwoliło zdefiniować całą przestrzeń do życia od nowa. Pomimo otwarcia, zachowane są poszczególne strefy. Sofa nie znalazła się w kuchni ani lodówka w salonie.
No właśnie. Gdzie jest lodówka? – Na samym środku! Ukryta w funkcjonalnym słupku, który od strony wejścia ma kilka półeczek i schowków, od strony jadalni jest oparciem dla stołu, a lodówka jest dokładnie tam, gdzie powinna być. Warto zwrócić uwagę, że wszystko ma tutaj swoje miejsce i jest ze sobą estetycznie zintegrowane. To, że czegoś nie widać wcale nie znaczy, że tego tam nie ma – zaznacza architektka.
Kolory
Zapytana o paletę barwną projektu Magdalena Dusińska odpowiada, że kolory… przyszły same. – Na pierwsze spotkanie przyszłam w biało–beżowym płaszczu i szaliku taupe. Inwestorka przyglądała mi się przez chwilę, po czym poprosiła, żeby tego właśnie się trzymać! Paletę kolorów wyprowadziłyśmy zatem z płaszcza i szalika – śmieje się.
Decyzje te zostały tu zrealizowane z żelazną konsekwencją, począwszy od podłogi. Struktura subtelnie bielonego drewna parkietu została podkreślona przez proces szczotkowania i głęboko matową powłokę hybrydową. Tak, to nie olejowanie! Dzięki nowoczesnej powłoce hybrydowej podłoga staje się niezwykle odporna, nie wymaga absorbującej konserwacji i będzie świetnie się prezentować przez bardzo długi czas. – Proszę zwrócić uwagę, że tu nie ma dwóch identycznych desek. Eteryczne różnice w tonacji jeszcze lepiej podbijają wrażenie naturalności. Tak jak i chodzenie na bosaka – podkreśla Magdalena Dusińska.
Ważnym elementem kolorystyki wnętrza są zasłony uszyte i dostarczone przez Marcin Dekor wraz z eleganckimi, dyskretnie podświetlanymi karniszami.
Struktury
Praktycznie każdy wykorzystany w mieszkaniu element jest miły w dotyku. To znak rozpoznawalny obu projektantek. – Każdy ma swoją grubość, fakturę, miękkość, naturalność, jakość i klasę. Dywan z charakterystycznymi wypukłościami, materiał sofy, narzuty i tkaniny o zróżnicowanych splotach, poduszki, ale także polerowany do matu kamień – wskazuje Magdalena Dusińska. I dodaje: – Aranżacja, która korzystnie wpływa na zmysł dotyku, pozwala lepiej się tu czuć. Tylko tyle. Aż tyle.
Głęboką, bardzo naturalną w odczuciu fakturą drewna urzeka także podłoga – FertigDeska Maxi Dąb Color Alabastro firmy Jawor-Parkiet. – Strukturę drewna wydobyto w niej szczotkowaniem, a następnie podkreślono głęboko matową powłoką hybrydową. W efekcie podłoga wygląda tak, jakby została wykonana z olejowanego dębu, jednak ma znakomitą odporność, właściwą nowoczesnym lakierom. Będzie doskonale wyglądać przez lata – mówi Magdalena Jeziorowska.
Światło
Duże okna od strony południowej, gąszcz wysokich drzew, wielka lustrzana tafla przy wejściu i na boku ścianki telewizyjnej – codziennie otwierają nowy spektakl świateł i kolorów. Inny o każdej porze dnia i roku.
Warto zwrócić uwagę na precyzyjnie rozmieszczone podwójne, ruchome reflektorki w kilku nieprzypadkowych punktach na suficie. Albo na ukryte podświetlenie wezgłowia łóżka czy zasłon. Natomiast to, co najbardziej przykuwa uwagę, to umieszczona centralnie nad stołem lampa legendarnej włoskiej marki Flos. Niezależnie od pory dnia, czy nocy – jest tu niezwykle przytulnie. Nowocześnie, ale domowo. Bardzo łatwo poczuć się tu u siebie. Bardzo łatwo poczuć wewnętrzny spokój.
Światło gra tu szczególnie ważną rolę. – Inteligentny układ chowanych sprzętów AGD, czy sprytnych szuflad jest bardzo, bardzo ważny. Obowiązkowy wręcz. Ale jeśli chodzi o projekt światła… No więc projekt światła, zwłaszcza w łazience i zwłaszcza dla kobiety, jest kwestią życia i śmierci – podkreśla Magdalena Dusińska. Unosi brwi, przez 2 sekundy utrzymuje powagę, wreszcie słyszymy jej śmiech.
Magdalena Jeziorowska i Magdalena Dusińska pracowały przez 18 lat w teamie jako De Novo. Dziś dzieląc wspaniałe, wspólne doświadczenia tworzą własne, autorskie pracownie architektury wnętrz wyspecjalizowanych w segmencie premium.
Zobacz również:
Kochają sztukę, muzykę i wino. Tak wygląda mieszkanie młodej pary z dzieckiem
Tak mieszka kobieta, która zaczyna od nowa. To wnętrze to opowieść o sile i delikatności