D44 architecture i kubistyczny apartament w Belgii

Przysłowie mówi, że podróże kształcą. My podczas wędrówki do Brukseli dowiedzieliśmy się, że w Belgii nie ma kultu telewizora i często jest on chowany w…szafce. Mieliśmy ogromną przyjemność, że uroki tej europejskiej stolicy pokazywała nam Agnieszka Gansiniec. Jest ona właścicielką pracowni architektonicznej D44 architecture, która działa na terenie Belgii. To właśnie tutaj mieszka, prowadzi swoją pracownię oraz projektuje i urządza mieszkania i domy Belgów. Przed Wami jedna z jej realizacji.

Projekt mieszkania w Belgii od pracowni D44 architecture

Piękne, niepowtarzalne mieszkania potrafią zachwycić każdego. Te najbardziej niezwykłe realizacje, które stworzono z ogromnym poszanowaniem dla codziennego funkcjonowania użytkowników, ale i z drobiazgowym dopracowaniem każdego szczegółu wykończenia funkcjonują jak pewnego rodzaju dzieła sztuki. Są jak specyficzny rodzaj sztuki, z którą możemy obcować na co dzień. Wydawać by się̨ mogło, że te najbardziej zapadające w pamięć miejsca wymagają̨ nie tylko ogromnego budżetu, ale i idealnej lokalizacji oraz znanych w świecie nazwisk projektantów. Jednak perełka designu może się̨ kryć wszędzie – nawet w budynku wielopiętrowym z lat 60, gdzieś na obrzeżach miasta. Udowodnili to projektanci biura D44 architecture w swojej ostatniej realizacji kubistycznego apartamentu.

Kubistyczny apartament z widokiem na Brukselę

Kiedy architekci z D44 architecture zostali poproszeni o stworzenie projektu tego wnętrza, nic nie zapowiadało tak ciekawej realizacji. Ot, typowe mieszkanie jakich wiele, ze standardowym układem pomieszczeń. Była tu zamknięta kuchnia, oddzielona przedpokojem, częścią „nocną” i salonem z balkonem.  Jednak, kiedy tylko rozsunęli ciężkie zasłony już wiedzieli, że na tym niezwykłym obrazie oprą swoją koncepcję. To oraz zainteresowanie właścicieli sztuką kubistyczną pozwoliło stworzyć spójną ideę dla tego niezwykłego wnętrza.

Mieszkanie znajduje się w dzielnicy Forest (nid. Vorst). To jedna z 19 gmin w Regionie Stołecznym Brukseli. Apartament mieści się na 7 piętrze budynku z lat 60. Lokal ma 160 m2 i składa się z salonu, trzech sypialni, dwóch łazienek oraz dwóch dużych tarasów. Budynek to bardzo ciekawa konstrukcja. Posiada tak nietypowe rozwiązania techniczne, jak ogrzewanie, które umieszczone w stropach między poszczególnymi piętrami.

Idea czeskiego kubizmu

Głównym założeniem projektowym, było nawiązanie do idei czeskiego kubizmu i stylistyki związanej z tym nurtem z lat trzydziestych i sześćdziesiątych. Jedna z głównych tez kubizmu architektonicznego zakłada, że wszelkie linie i płaszczyzny w budynku muszą odzwierciedlać naturalny proces krystalizacji.  Stąd podstawową bryłą eksponowaną na elewacjach i w zdobieniach była piramida, a kształtem – trójkąt. Właściciele prosili również̇ o zachowanie prostej, minimalistycznej, a czasem wręcz surowej stylistyki w wykończeniu wnętrz.

Aby maksymalnie wyeksponować potencjał mieszkania konieczne były nie tylko zmiany stylistyczne, ale i poważna ingerencja w układ pomieszczeń. Aby uwydatnić piękno widoku za okien, projektanci z D44 architecture musieli otworzyć przestrzeń. Postanowiono zlikwidować ściany dzielące salon i kuchnię oraz wyburzenie przejścia do pomieszczenia gospodarczego, garderoby i stworzyć duże, otwarte i wielofunkcyjne pomieszczenie. Dzięki temu cała zewnętrzna ściana jest praktycznie jednym, wielkim, podłużnym oknem na panoramę Brukseli.

Proste linie i kontrasty

Zabudowa kuchni została zlokalizowana wzdłuż ściany oddzielającej nową strefę̨ dzienną od przedpokoju i pozostałej części mieszkania. Wzdłuż tej samej ściany, po drugiej stronie wejścia do salonu zlokalizowano zabudowę niewielkiego biura właścicieli, która pozwala na wygodną pracę oraz daje jednocześnie możliwość całkowitego wydzielenia z przestrzeni salonu.

Zabudowa kuchni i biura odzwierciedla założenia sztuki kubizmu – podziały prostymi liniami oraz kontrastowe połączenie bieli i naturalnego, ciepłego drewna tworzą̨ kształty regularnych, ale i mniej regularnych trójkątów. Stylistyka zabudowy nawiązuje również̇ do minimalistycznego designu z lat 60 tych, dlatego pozostałe wyposażenie wnętrza salonu również̇ nawiązuje do tej epoki.

Połączenie drewna i betonu

Aby jeszcze bardziej podkreślić prostotę, a może wręcz brutalny minimalizm wnętrza, architekci z D44 architecture zdecydowali się̨ na ciekawy zabieg. Z sufitu nad kuchnią i częścią biurową oraz prowadzącym do pomieszczenia przedpokojem usunięto całkowicie tynk, co pozwoliło wyeksponować piękną, głęboką szarość betonowych płyt stropowych. Płyty oczyszczono i zakonserwowano, a instalacje elektryczne poprowadzono w widoczny sposób białymi przewodami po ich powierzchni. Surowość tego rozwiązania pięknie dopełnia się z pozostałą przestrzenią wnętrza. Kontrast szarego, zimnego betonu z barwą drewna wszechobecnego we wnętrzu w najróżniejszej postaci daje piękny efekt.

Drewno postanowiono wykorzystać nie tylko jako budulec wyposażenia. Prosta, ascetyczna wręcz drewniana okładzina pokrywa obecnie wszystkie ściany niewielkiego przedpokoju, który wprowadza nas do salonu. Wykończenie to nie ma nic wspólnego z boazerią z lat sześćdziesiątych – proste, drewniane powierzchnie tworzą raczej obraz niezwykłego pudełka, które nie nasyca naszej ciekawości i ukierunkowuje naszą uwagę̨ na najważniejszy punkt mieszkania – piękny widoczny w oddali widok miasta zza panoramicznych okien znajdujących się w sąsiednim salonie.

Minimalizm i prostota

Po przeciwnej stronie drewnianego przedpokoju zlokalizowana jest prywatna cześć „nocna” mieszkania – z sypialniami i łazienką. Taki układ powoduje, że żaden nieproszony gość nie naruszy prywatności mieszkańców, dlatego architekci postanowili go zachować. Wystrój wnętrz również cechuje minimalizm i prostota. Ściany malowane na kolor biały nie skupiają̨ uwagi, są jedynie tłem dla obecnych w każdym wnętrzu obrazów i grafik, oraz mebli z epoki. Zbiory właścicieli są niezwykłe, dlatego projektanci z D44 architecture bardzo chcieli je odpowiednio wyeksponować.

To mieszkanie jako całość jest kompletne. Konsekwencja zachowana w stylistyce wnętrz i wyposażenia sprawia, że właściwie nie można znaleźć elementu, który chcielibyśmy wymienić, czy usunąć. To po prostu dobra realizacja nie tylko pod względem stylistycznym, ale i funkcjonalnym.

Jak mieszkają Belgowie

Na koniec powróćmy jeszcze do wątku telewizji w Belgii, który poruszyliśmy na początku. Czy faktycznie Belgowie nie oglądają telewizji?

„To prawda, że w Belgii nie ma takiego kultu telewizora jak w Polsce. Nasi inwestorzy to  przeważnie ludzie, którzy bardzo dbają o jakość spędzonego czasu. W prezentowanej tu realizacji jest miejsce na rzutnik. Dzieci bardzo często oglądają bajki na komputerach lub tabletach, a duzi nie mają na to czasu. Ogólnie w Belgii jest nacisk, aby dzieci nie oglądały zbyt wielu bajek”. – mówi Agnieszka Gansiniec z pracowni D44 architecture.

Już od wielu lat projektujesz i urządzasz belgijskie domy i mieszkania. Czy można mówić o pewnych trenach w projektowaniu tych przestrzeni?

W Belgii jest bardzo duży nacisk na ekologię oraz samowystarczalność́. Ludzie starają się nie kupować nowych rzeczy, lecz próbują maksymalnie odzyskiwać. Nie burzymy, ale tworzymy w istniejącej tkance. W projektowaniu panuje raczej minimalizm.

A jakie wnętrza preferują Belgowie?

Nie możemy mówić o jednoznacznym stylu, który preferują Belgowie. Jest to kraj podzielony na dwie kultury. Można powiedzieć, że kultura Flamandzka to odważny minimalizm, a Walonia jest za to bardzo tradycyjna!

Udostępnij ten artykuł

Zapisz się do newslettera

Wpisz szukane słowo i kliknij enter