Mickey Mouse w biurze czyli wspólny projekt Phormy.com x The Walt Disney

Są takie projekty, które kupujemy „w ciemno” nie widząc ich na żywo. Jednym z nich jest projekt wnętrz biura The Walt Disney za którym stoi Max Kobiela z Phormy.com. Wizualizacje widzieliśmy już kilka miesięcy temu, ale nic nie mogliśmy o tym powiedzieć. Teraz jednak nadszedł moment w którym podpytujemy Maxa jak to jest projektować biuro dla The Walt Disney i czemu akurat postawił na Mickey Mouse, Hulka, Chudego i Chewbacca! Projekt obejmował swym zakresem przestrzeń recepcyjną, gabinet Pani Prezes a także biurowy open space działu handlowego.

Zacznijmy od konkretu – czemu Mickey Mouse, Hulka, Chudego i Chewbacca? Jaki był klucz wyboru głównych bohaterów?

Przestrzeń wejściowa, recepcyjna to pierwszy kontakt z firmą. Przestrzeń reprezentacyjna. Disney to również animacje ze studia Pixar, filmy i komiksy Marvela a także Lucas film czyli saga Star Wars. Pojawiła się koncepcja aby wyeksponować  to w przestrzeni wejściowej. Jak tego dokonać? Postawiliśmy na bohaterów z pod znaku każdego z brandów. Przy wyborze postaci reprezentującej Disneya wybór nasunął się samoczynnie – Mickey Mouse. Najstarsza postać, która właściwie zbudowała podwaliny dla kolejnych. W tym roku Mickey kończy 90 lat! To nie mógł być nikt inny. Fotel Mickiego opiera się na trzech okręgach. Siedzisku i oparciu – uszach. Długo szukałem materiału o idealnym odcieniu czerwieni i fakturze zbliżonej do spodenek bohatera. Na oparcie wybrałem czarny aksamit. Mysi aksamit.

Przy wyborze bohatera Pixara wybór padł na pierwszą produkcję tego studia czyli „Toy Story”. Główny bohater to Woody czyli Chudy – Kowboj. Kierunek poszukiwań poszedł więc w stronę dzikiego zachodu. Saloon, jeans, gwiazda szeryfa. A jak dziki zachód to fotel bujany . Płozy zostały wykonane z orzecha amerykańskiego, który nomen omen był oryginalnie wykorzystywany w produkcji kolb jakże klasycznych dla dzikiego zachodu Winchester`ów.

Lucas Film, Star Wars to klasyczna już saga. Wybór był jednogłośny – Chewbacca. Futrzany wojownik z planety Kashyyyk zinterpretowany na nowo, odrodził się w postaci fotela. Fotel Chewbacca, podążając za bohaterem, przybrał organiczną, smukłą formę, odzianą w rudo-brązowe futro. Nie mogło także zabraknąć charakterystycznego pasa z amunicją. Wysoki na 160 cm(!) fotel obrotowy zdobi dziś przestrzeń wejściową biura Disney, gdzie jest ulubionym fotelem i wdzięcznym tłem do selfie.

Z rodziny bohaterów Marvela wybraliśmy HULKA. Zielony gigant stanowił nie lada wyzwanie. Jak oddać muskulaturę i moc tego bohatera? Wiedzieliśmy że użyjemy zielonej skóry. Mięśnie przybrały formę poligonalnych kształtów, w których możemy dostrzec klatkę piersiową, która stanowi oparcie i siedzisko przeszyte w kształt sześciopaku. Cały fotel przybrał rozłożystą, mocną i dynamiczną,  poligonalną formę o szerokości 130cm! Skoro mamy do czynienia z olbrzymem przedstawmy to również w jego fotelu.

Inspiracją dla projektu wnętrz gabinetu była grafika pochodząca z produkcji Disneya pt „Sleeping Beauty”, czyli „Śpiąca królewna” z 1959 r. Czy miałeś jakieś konkretne kierunki narzucone przez firmę The Walt Disney czy cały ten projekt to efekt wolnej ręki jaką dostałeś w trakcie pracy?

Grafika ze „Sleeping Beauty” była jedna z kilku wstępnie wyselekcjonowanych przez Patryka Poślednika – Head of creative w The Walt Disney Company. Urzekł nas klimat lasu i kunszt artystyczny obfitujący całą masą pięknych detali. Niesamowite że ta grafika powstała wyłącznie po to aby stanowić tło dla jednej ze scen, która w całej produkcji pojawia się tylko na kilkadziesiąt sekund. Dziś po prawie 60 latach dalej wygląda niesamowicie oryginalnie i świeżo. Potwierdza to stwierdzenie, że prawdziwa sztuka jest ponadczasowa.

Wybór grafiki to jedno, drugie to realizacja zamierzenia związanego  tą pracą.  Chcieliśmy wprowadzić ją do wnętrza gabinetu Pani Prezes, poprzez przeskalowanie jest do wymiarów całej ściany tj ok 5mx3m. Potrzebowaliśmy tej pracy w bardzo dużej rozdzielczości. Oryginał został więc na naszą prośbę odszukany w amerykańskim archiwum The Walt Disney Company i zeskanowany w zadowalającej nas rozdzielczości.

Jeśli chodzi o swobodę działania to należy zaznaczyć, że podczas realizacji tego projektu wyszliśmy mocno poza klasyczne ramy zleceniodawca – wykonawca. W trakcie okazało się ze nadajemy z Patrykiem na podobnych falach. Wielokrotnie rzucaliśmy jakieś hasło, kierunek, żeby za chwilę zawrócić. Znaleźć najlepsze rozwiązanie. Były elementy wyjściowe jak i również propozycje z mojej strony, w jaką formę możemy to „ubrać”. Najważniejsze że każdy, nawet najmniejszy detal tego projektu składa się na jedną wspólną opowieść w jaką wprowadzają nas te wnętrza.

Te fotele idealne odzwierciedlają najmniejsze szczegóły np. z ubrań postaci, nie wspominając np. o futrze Chewbacci. Jak wyglądał cały ten proces? Czy wystarczyło wejść do sklepu i poprosić o żółte guziki bo akurat projektujesz fotel Myszki Mickey?

Niestety ale … nie. Cały ten projekt to FULL CUSTOM MADE. Zaczęło się od przestrzeni gabinetu, gdzie wszystkie elementy z wyjątkiem sofy zostały zaprojektowane od zera. Gdy pojawiła się potrzeba na Lampy-Ptaki szukaliśmy kogoś kto by je dla nas zaprojektował i wykonał. Wyjściowe propozycje nie satysfakcjonowały nas, więc zaproponowałem że sam je zaprojektuje. Szczerze to pierwsze lampy jakie miałem okazję projektować, ale efekt mnie cieszył. Wiedziałem że mogę zaproponować projektowanie totalne i tak też się stało. Wykorzystaliśmy to podczas projektowania foteli w przestrzeni recepcyjnej. Wybór postaci i ich różnorodność wymusił zgoła odmienne formy i środki wyrazu do ich zaprezentowania. NIe mogliśmy i nie chcieliśmy bazować na jednym schemacie, który tylko zróżnicujemy kolorem. To nie dało by nam takiego efektu.

Zamawiając próbki na futro Chewbacci dostałem ponad dwadzieścia różnych skrawków futra w określonym brązowo-rudym kolorze. Tylko jedno nie wyglądało jak sztuczne futro sarny lub dzika. Było o idealnym odcieniu, długości i typie włosa. Po złożeniu zamówienia w niemieckiej hurtowni okazało się że na stanie mają połowę tego co potrzebujemy. Trzeba było chwilę poczekać. Chwila trwała ponad 12 tygodni, kiedy to nasz materiał leciał z Chin do Włoch, z Włoch do Niemiec by finalnie trafić do nas. To sporo czasu, teoretycznie można było odpuścić. Nie zrobiliśmy tego. Projekt by na tym ucierpiał.

Guziki do Mickiego, również projektowałem od zera. Rozrysowane, wycięte na centrum i finalnie pomalowane. Powstały takie jakie trzeba. Inne zburzyłyby proporcje.

Pomyślałem też, że skoro każdy z bohaterów jest tak charakterystyczny to czemu nie zrobić im indywidualnych metek sygnowanych ich imieniem lub logo. Tak też się stało. Prototypowaliśmy więc meble w kilku sztukach od zera do gotowego produktu włącznie z metkami. Jak wspominałem Custom Made pełną gębą.

W ramach projektu powstały nie tylko fotele, ale też lampy. Czy jest szansa, że wejdą one do regularnej sprzedaży? W tym również wspomniane fotele?

Fotele w tej wersji raczej nie. Podobają się i trafia do nas wiele słów uznania, ale w założeniu zostawiamy je jako coś wyjątkowego. Lampy być może pojawią się na rynku. Kiedy? Trudno powiedzieć, aczkolwiek trafia sporo zapytań. Aktualnie koncentruję się na nowych meblach, które niebawem powiększą rodzinę phormy.com

Wiemy, że jedna z komód, które zaprojektowałeś wcześniej pod marką Phormy.com pojawiła się w projekcie ale ma zmieniony jeden element?

Tak. Jest nią UNITY. To właściwie mebel od którego zaczęła się współpraca z The Walt Disney Company. W wersji gabinetowej, dla ujednolicenia i przyjętego klimatu zostałą wykonana w orzechu amerykańskim. Charakterystyczne przefrezowanie zostało w tym przypadku zmienione tak aby nawiązać do inicjałów Pani Prezes. Czyli trochę puszczamy oko i dziękujemy za wolna rękę.

O Twojej współpracy z The Walt Disney zadecydował przypadek, ktoś zobaczył Twoje projekty i się zaczęło a możesz nam zdradzić, czy ta współpraca ma ciąg dalszy?

Zaczęło się na ŁDF gdzie wystawialiśmy się jako PHORMY.COM. Patryk, rozglądał się na zasadzie rekonesansu. To był chyba ostatni dzień imprezy. Spodobały mu się zarówno same meble jak i podejście do projektowania, produkcji. Po kilku tygodniach odezwał się ponownie. Wówczas dowiedziałem się że to Disney i że planują odświeżyć wnętrza biurowe. Zaczęliśmy współpracę.

Projekt ten nawet jak na standardy Disneyowskie jest awangardowy. Tak naprawdę jak każda korporacja potrzebują funkcjonalnych wnętrz i dobrej atmosfery pracy. Nam udało się to osiągnąć i dodać do tego szczyptę magii.

Efekt bardzo cieszy zarówno nas jak i pracowników The Walt Disney Company oraz odbiorców z zewnątrz. Co więcej realizacja ta idzie w świat jako tzw guideline, czyli wytyczna, referencja tego jak może wyglądać biuro The Walt Disney na całym Świecie. Ostatnio dostaliśmy informację, że australijski oddział Disneya otrzymał z centrali w Californii jako referencję wnętrza biura z Korei i nasze. Takie uznanie bardzo cieszy! Czy możemy to powtórzyć? Chętnie 😉

Udostępnij ten artykuł

Zapisz się do newslettera

wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera.

wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od klientów PLN Design.

Wpisz szukane słowo i kliknij enter