Siła talentu, czyli Tom Dixon na Warsaw Home 2018

Tom Dixon udowodnił, że nie trzeba formalnego wykształcenia, by zostać jednym z najbardziej znanych współczesnych designerów. Piszemy, na czym polega fenomen projektanta, który już 6 października wystąpi na Warsaw Home 2018.

Tom Dixon będzie niekwestionowaną gwiazdą targów Warsaw Home 2018, które w ciągu trzech lat wyrosły na największe wydarzenie wnętrzarskie w naszym regionie przyciągające prawie 700 marek. Pojawienie się brytyjskiego projektanta to naprawdę duże wyróżnienie dla warszawskiej imprezy, szczególnie w świetle jego szeroko komentowanej rezygnacji z wystawiania się na Milan Design Week. W Polsce Tom Dixon nie tylko zaprezentuje najnowszą kolekcję swojej marki, ale także wystąpi z wykładem nawiązującym do hasła tegorocznej edycji Warsaw Home, które brzmi SIŁA! Kto jak kto, ale on ma do tego prawo, jest bowiem samoukiem, a swoją pozycję zawdzięcza przede wszystkim ciężkiej pracy z materiałem oraz chęci ciągłego rozwoju.

Samorodny talent

Tom Dixon prawdopodobnie byłby dziś w zupełnie innym miejscu, gdyby nie dwa wypadki motocyklowe, które przeżył w młodości. Po pierwszym z nich trafił do szpitala, przez co zaledwie po sześciu miesiącach musiał zrezygnować z nauki w szkole artystycznej. Wtedy zaczął grać na basie w zespole disco, ale po dwóch latach jego karierę muzyczną przerwał kolejny wypadek. Przez następne dwa lata pracował nocami w londyńskich klubach, w dzień ucząc się spawania, które początkowo było mu potrzebne do samodzielnych napraw pechowego motocykla. Uśpiony talent artystyczny szybko dał jednak o sobie znać, bo okazało się, że Tom Dixon potrafi tworzyć piękne przedmioty z metalowych odpadów takich jak stalowe pręty, co zachęciło go do dalszej pracy nad sobą. Surowe, minimalistyczne siedziska, meble, lampy i inne obiekty powstawały podczas spontanicznych eksperymentów z materiałem, bez żadnych szkiców. Wkrótce młody twórca został doceniony, a jego prace zaczęły trafiać do pierwszych klientów i na międzynarodowe wystawy.

Projektowanie dla marek na własnych zasadach

Jednym z fanów charakterystycznego industrialnego stylu Toma Dixona okazał się być właściciel znanej włoskiej marki wnętrzarskiej – Cappellini. Szczególnie zachwycił go fotel „S”, który przyciągał uwagę rzeźbiarską formą i nietypową beznogą konstrukcją z giętej stalowej ramy. Siedzisko weszło do produkcji masowej w 1989 roku, z miejsca zyskując status ikony designu (do dziś znajduje się m.in. w zbiorach Museum of Modern Art w Nowym Jorku). Od tego momentu Tom Dixon wielokrotnie współpracował z marką Cappellini, tworząc m.in. tak przełomowe projekty, jak kolekcja mebli Pylon wyróżniająca się geometryczną, „pikselową” formą zainspirowaną wczesnymi programami do projektowania 3D.

Szlify korporacyjne i droga na szczyt

W II połowie lat 90. Tom Dixon został głównym projektantem, a później dyrektorem kreatywnym kultowej marki Habitat, która za jego kadencji osiągnęła 500 mln funtów obrotu. To właśnie tam gwiazda Warsaw Home 2018 nauczyła się czym jest produkcja masowa i sprzedaż na naprawdę dużą skalę. Te doświadczenia wykorzystał na początku nowego milenium, tworząc własną markę, która dała mu globalną rozpoznawalność. Do sukcesu jego firmy przyczynił się charakterystyczny styl jej założyciela wyróżniający się upodobaniem do sugestywnego oświetlenia oraz metali, w szczególności miedzi i mosiądzu, czego dowodem jest chociażby słynna kolekcja lamp Copper Shade. Sporo szumu wokół brytyjskiego designera zrobiły też świetne projekty komercyjnych wnętrz zrealizowane przez jego studio. Do najbardziej znanych projektów tego typu należą wnętrza położonego nad Tamizą Hotelu Mondrian w Londynie, które przywołują na myśl elegancję i przepych luksusowych transatlantyckich liniowców z lat 20. XX wieku.

Człowiek marka

Dziś Tom Dixon to marka sama w sobie. Designer projektuje zarówno wnętrza, jak i produkty, które można kupić w ponad 60 krajach. Współpracuje też z tak znanymi firmami jak adidas czy IKEA, dla której stworzył niedawno modułową kolekcję DELAKTIG, która ma zachęcać klientów do hackowania. Jego prace znajdują się także w kolekcjach najsłynniejszych światowych muzeów – m.in. w londyńskim Victoria and Albert Museum czy paryskim Centrum Pompidou.

Jeżeli chcecie zobaczyć najnowsze produkty jego marki – oświetlenie w kolorze electric blue oraz siedziska pokryte futurystycznymi srebrnymi tkaninami – a także posłuchać, co ma do powiedzenia o SILE!, powinniście się stawić w podwarszawskim Nadarzynie między 4 a 7 października, bo właśnie wtedy odbywają się targi Warsaw Home 2018.

PLN Design objął patronat mediowy nad Warsaw Home 2018!

Udostępnij ten artykuł

Zapisz się do newslettera

Wpisz szukane słowo i kliknij enter