W kuchni z IKEA

W kuchni z IKEA

Gdyby się tak zastanowić jakie miejsce w naszym domu jest najważniejsze to z ręką na sercu mówimy – kuchnia. Nieważne czy malutka w bloku, czy też wielkości salonu z wyspą po środku. Kuchnia to epicentrum naszego życia codziennego.

Niezwykle ucieszył nas fakt, że ktoś wpadł na pomysł zorganizowania warsztatów: jak ją zaprojektować i urządzić. Nie powinno Was to szczególnie zaskoczyć jeśli powiemy, że odpowiedzialna jest za to IKEA. Po pierwsze: szwedzki design, po drugie: sam możesz zmontować wszystkie meble a po trzecie: filozofia traktowania Klienta i podejścia do niego.

Gdyby się zastanowić z czym jeszcze nam się kojarzy IKEA to zdecydowanie ze stolikami Lack – nie znamy ani jednej osoby, która chociaż przez chwilę nie byłaby posiadaczem tego już kultowego stolika. A teraz przyznajcie się sami przed sobą ile razy byliście w IKEA i wyszliście bez niczego? No właśnie, nam się to nigdy nie udało. Zawsze „coś” a to śliczna świeczuszka, a to serwetki. Jednak w IKEA dużą popularnością cieszą się również kolekcje sezonowe: świąteczne, mebli balkonowych, ogrodowych, kolekcje mebli, akcesoriów i dodatków wiosenno-letnich, limitowana kolekcja HEMSMAK (dotycząca przygotowywania przetworów, weków). To jest takie miejsce w którym każdy znajdzie coś dla siebie a kolejna kupiona szklanka za 1,98zł będzie miała listę przynajmniej 10 argumentów dlaczego ją kupiliśmy.

Zawsze myśleliśmy, że IKEA to przystanek dla tych co urządzają swoje mieszkania piewszy raz – wiecie dobrze wygląda, skandynawski styl i w przystępnej cenie… a tu niespodzianka! Są to nie tylko osoby młode, choć jest ich najwięcej. Warto jednak zaznaczyć, że 23% klientów kupujących meble IKEA ma powyżej 40 lat (według danych Exit poll 2015 Puzzle Research dla IKEA). Zdziwieni? My trochę tak.

IKEA to szwedzki styl, ale nie oznacza to, że są niedostępni i niechętni na współpracę z lokalnymi przedstawicielami designu. Przykładem może być polski design w światowej kolekcji IKEA PS 2014 pod hasłem „W ruchu”. Nazwa kolekcji IKEA PS pochodzi od łacińskiego wyrażenia Post Scriptum, co oznacza dopisek do listu czy artykułu zamieszczany na końcu tekstu. IKEA postanowiła właśnie w ten sposób nazwać swoje wyjątkowe designerskie kolekcje, ponieważ stanowią one swego rodzaju „dopisek” projektantów do regularnego asortymentu IKEA. Najlepszym przykładem może być stolik zintegrowany z lampą zaprojektowany przez Tomka Rygalika czy sekretarzyk autorstwa Krystiana Kowalskiego, Mai Ganszyniec i Pawła Jasiewicza.

No dobrze wracając jednak do najważniejszego – warsztaty IKEA, a dokładnie warsztaty z projektowania kuchni, kuchni marzeń oczywiście. Wiecie, kiedy projektujemy swój dom, to od naszej inwencji twórczej zależy jak duża będzie to kuchnia. Problem pojawia się kiedy okazuje się, że brakuje nam miejsca na elementy dla nas istotne. A wtedy zaczynamy sie zastanawiać czy miejscem lodówki nie będzie przedpokój, bo przecież potrzebny nam blat roboczy. Mniej więcej z tego typu dylematami spotkali się uczestnicy na warsztatach. Były to osoby, które szukają inspiracji, bo są w trakcie zmian, byli też tacy, którzy urządzają swoją kuchnie pierwszy raz i muszą zderzyć swoje marzenia z rzeczywistością, albo i tacy, którzy mają już niemałe doświadczenie i kuchnię projektują któryś raz. Na warsztatach uczestnicy mówią o swoich oczekiwaniach, bo właśnie w trakcie spotkania padają odpowiedzi na te pytania i wątpliwości, dla jednych było to poznanie nowych funkcjonalności systemów IKEA, dla innych zebranie inspiracji, a jeszcze inni potrzebowali realnej pomocy w urządzaniu trudnych przestrzeni.

„Warsztaty opracowałam w ten sposób, aby uczestnicy sami wpadali na najlepsze kreatywne pomysły i szukali wspólnie rozwiązań  dla swojej kuchni oraz kuchni innych uczestników. Te własne pomysły – wypracowane dzięki burzy mózgów, to właśnie te najlepsze i dla nich najbardziej cenne” – mówi Aleksandra Szewczyk, autorka warsztatów, prowadzi je w sklepach IKEA w Polsce od wielu lat, specjalista od skandynawskiego designu.

Taka burza mózgów to absolutnie najlepsza pomoc, nowe podejście do tematu, podsunięcie ciekawych rozwiązań i chyba trochę psychiczne wsparcie, że nie tylko my mamy ten problem. W grupie siła. A co najważniejsze poza poradą ekspertów, można było poznać obiektywną opinię innych uczestników. Trener na warsztatach – Aleksandra Szewczyk, starała się przekazać uczestnikom, że urządzanie wnętrz, również swojej kuchni może być świetną zabawą, a z IKEA przyjemnością, bo oprócz dużej porcji inspiracji dzięki właśnie warsztatom, stronie internetowej IKEA, a przede wszystkim sklepom Klienci zyskują olbrzymią pomoc przed i przy samym zakupie kuchni IKEA, dzięki serwisom dostępnym w sklepach. Oczywiście poza pracą w grupie otrzymaliśmy też trochę praktycznych informacji. Słyszeliście kiedyś o trójkącie roboczym?

Podczas planowania kuchni twoje marzenia i pomysły nabierają realnych kształtów. Chcąc zapewnić funkcjonalność kuchni, podczas projektowania przestrzeni, trzeba koniecznie pamiętać o tzw. Trójkącie roboczym, to znaczy o ustawieniu trzech głównych stref w kuchni i trzech głównych elementów wyposażenia kuchni: lodówki/zamrażarki/spiżarni, zlewu/ zmywarki oraz płyty grzewczej/piekarnika, opartych na wierzchołkach trójkąta. Zastanów się jak korzystasz z twojej kuchni i jakie rozwiązania będą dla ciebie najwygodniejsze. W każdej kuchni można wyodrębnić te strefy robocze w zależności od czynności, które wykonujesz, czyli przechowywania, przygotowywania składników, mycia w zlewie praz gotowania. Dzięki tym strefom kuchnia zyskuje praktyczną i ergonomiczną strukturę. Zasada trójkąta roboczego sprawia, że wszystkie niezbędne produkty i sprzęty są usytuowane niedaleko siebie w odpowiednich strefach, co znacząco poprawia komfort pracy i zmniejsza odległości pokonywane podczas pracy i działań w kuchni. Dobrze zaplanowany trójkąt roboczy, to łatwe poruszanie się po twojej kuchni i sprawna praca, a przede wszystkim kuchnia, która tobie odpowiada” – mówi Aleksandra Szewczyk.

Przy okazji warsztatów został zaprezentowany następca systemu FAKTUM. IKEA zapewnia, że nowy system METOD sprawdzi się nawet w bardzo trudnych kuchniach – nie straszne mu będą małe przestrzenie, sterczące przewody wentylacyjne i skosy. Mają być to kuchnie „szyte na miarę”, nie ustępujące niczym tym, które zazwyczaj zamawiamy u stolarza. Wygląda to obiecująco, szczególnie system oświetlenia szafek oraz szuflad.

Jeśli planujecie w najbliższym czasie remont lub jesteście na etapie zmian i projektowania swojego mieszkania weźcie pod uwagę udział w tego typu wydarzeniach (informacje o warsztatach IKEA znajdziecie na stronie sklepu). Wyjdziecie z nich z nowym pomysłem, ze świeżą i pełną inspiracji głową. To jest najlepszy moment kiedy możecie zapytać ekspertów o radę oraz otrzymać garść fajnych, kreatywnych pomysłów. Po tym spotkaniu możemy śmiało powiedzieć, że kuchnie IKEA są szyte na miarę. Wracając do naszej lodówki w przedpokoju – przecież możecie ją rozdzielić na dwie części – na podblatową lodówkę i zamrażarkę z szufladami. Lodówka jest w kuchni, ale macie też dodatkowo blat roboczy, który był Wam tak potrzebny. Tak, tak to jeden z kilkunastu pomysłów „wyniesionych” z warsztatów.

Ps. Wiedzieliście, że IKEA posiada aż 328 sklepów w 28 krajach? W Polsce jest ich aż 9.

Udostępnij ten artykuł

Zapisz się do newslettera

Wpisz szukane słowo i kliknij enter