Zabytkowe wnętrze domu w Londynie

Czy można stworzyć stylowe, a jednocześnie przytulne wnętrza w dużych przestrzeniach mieszkalnych?  Znana z nietypowych projektów londyńska pracownia architektoniczna Amin Taha + GROUPWORK udowadnia, że tak. Ta nominowana w 2017 roku do prestiżowej nagrody Stirling Prize pracownia przeprowadziła niecodzienny remont zabytkowego domu w jednej z centralnych dzielnic angielskiej stolicy.

Budynek zlokalizowany jest przy uliczce Caroline Place, cichej enklawie szeregowców w dzielnicy Bayswater, nieco na północ od Hyde Parku i Kensington Gardens. Wyrazistość fasady podkreśla tradycyjny dla II połowy XX wieku budulec domu – cegła – poprzecinana gęstą siatką zaprawy i subtelnymi drewnianymi detalami; wnętrze z kolei mocno osadzone zostało w tradycji edwardiańskiej.

„Możliwość użycia wiśni amerykańskiej w projekcie bardzo nas ucieszyła, ponieważ ten rodzaj drewna jest zbyt rzadko wykorzystywany. To doskonały materiał  wykończeniowy z uwagi na jego charakterystykę, gładką w dotyku i ciepłą w odbiorze. Tworzone z niego powierzchnie sprawiają wrażenie luksusowych” – mówi Amin Taha, właściciel pracowni.

Mimo, że po wojnie okolica utraciła swój urok dla zamożniejszych klas społeczeństwa, po kilkudziesięciu latach ponownie zyskała na atrakcyjności.  Młodsi mieszkańcy domu uznali, że oryginalny rozkład wnętrza domu, podzielony na strefę reprezentacyjną i gospodarczą, jest nieadekwatny do ich potrzeb. Dlatego przeprowadzili pierwsze zmiany: wyburzyli ściany działowe, a tam, gdzie to było możliwe, także część zewnętrznych, odnawiając dom przy użyciu popularnych wtedy materiałów. Cztery dekady później w budynku zamieszkała pięcioosobowa rodzina, która dążąc do zachowania otwartego planu wnętrz postanowiła wprowadzić przyjemne w dotyku, naturalne materiały, bardziej zgodne ze swoimi upodobaniami.

Konstrukcja wewnętrznych schodów wspornikowych wykonanych z trawertynu wznosi się z podłogi w piwnicy i wije spiralnie aż do świetlika w dachu. Od spodu trawertynowe stopnie zostały tylko z grubsza ociosane, zachowując surowy wygląd bloków wprost z kamieniołomu. Prace wstępne ekipy budowlanej doprowadziły do odkrycia oryginalnych podłóg z trawertynu i grubo otynkowanych ścian pod sosnową boazerią z lat 70. XX wieku, a w jednym z pokojów ujawnione zostały ciemne panele ścienne z wiśni amerykańskiej.

W swoim projekcie architekci postanowili zastosować zabudowę w okleinie wiśniowej, co pozwoliło na zdefiniowanie poszczególnych pomieszczeń i stworzenie pożądanych podziałów wnętrz. Rozwiązania te zapewniły możliwość stworzenia całkowicie otwartej przestrzeni na pierwszym piętrze, pozwalającej na organizację większych przyjęć, choć w narożniku zaplanowano wydzielone miejsce do pracy. Umieszczone w nim dwa wysokie regały od podłogi do sufitu są ruchome i wyposażone w ukryte drzwi przesuwne, które na co dzień służą do przedzielania części piętra i tworzenia osobnego pokoju. W jednym z regałów zmieściło się składane łóżko, co w razie potrzeby pozwala przekształcać tę część w dodatkową sypialnię.

David Venables, dyrektor AHEC na Europę jest pewien, że „chociaż wiśnia amerykańska to jedno z najszybciej rosnących drzew liściastych klimatu umiarkowanego, jako materiał wykończeniowy wykorzystywany jest zdecydowanie zbyt rzadko. Dom przy Caroline Place to znakomity przykład na to, że głęboki, czerwono-brązowy odcień tego całkowicie odnawialnego materiału może wnieść do projektu ciepło i wyrafinowanie.”

Wszystkie inne elementy zabudowy pełniące podobne funkcje wykonano w pełnej wysokości do sufitu, przy czym ich rozdzielność i użytkowy charakter podkreślają ukryte wcięcia i ascetyczne elementy oświetleniowe. Takie rozwiązanie zastosowano w całym domu, dzięki czemu komponenty te skutecznie mogą realizować swoje przeznaczenie praktyczne, tworząc łazienki, garderoby i pomieszczenia gospodarcze. Zapewniając dostęp do wszystkich przestrzeni w budynku, regały pozostają dyskretnie ukryte w pokojach i przejściach.

Foto: Amin Taha Architects

Udostępnij ten artykuł

Zapisz się do newslettera

Wpisz szukane słowo i kliknij enter